Jak rozmawiać na matematyce o bryłach w szkole szpitalnej?
Czasem wystarczą karki i zwykłe kredki..
2 identyczne prostokątne kartki papieru oraz 4 kredki tej samej długości, pozwalają wyjaśnić uczniowi różnicę między graniastosłupem prostym i pochyłym.
Jedna prostokątna kartka właściwie zgięta, pomaga zrozumieć dziecku pojęcie np. graniastosłupa trójkątnego prostego lub prawidłowego, graniastosłupa czworokątnego prostego lub prawidłowego, prostopadłościanu czy walca.
Ta sama prostokątna kartka papieru to w innej sytuacji powierzchnia boczna prostopadłościanu, graniastosłupa prostego albo walca.
Na lekcjach matematyki bardzo przydatne są plastikowe modele brył. Pomagają uczniom zrozumieć pojęcia graniastosłupów, ostrosłupów, brył obrotowych i ich własności.
Młodzieży najbardziej podoba się badanie zależności między objętością graniastosłupa i ostrosłupa o takich samych podstawach i wysokościach oraz między objętością kuli i stożka. Wtedy na zajęciach przydają się nie tylko plastikowe modele brył ale również woda z kranu na szpitalnych salach uczniów-pacjentów.
Skoro już mowa o bryłach i ich objętości to naturalnie trzeba też podyskutować z uczniami o polu powierzchni brył. Pomocne okazują się wtedy papierowe siatki brył.
Na lekcjach z matematyki w szpitalu niezastąpione są również ćwiczenia i podręczniki z GWO bądź Nowej Ery. Wszystkie w jednym małym tablecie czy androidzie bądź klasycznym papierowym wydaniu są bardzo pomocne. Te ostatnie mają najczęściej ze sobą (swoje własne) w szpitalu uczniowie klas IV, V i VIII szkoły podstawowej oraz młodzież klas licealnych, która ma rozszerzenie z matematyki.
Miło jest rozmawiając o bryłach zobaczyć uśmiech na twarzy młodego pacjenta, który zrozumiał zawiły problem matematyczny na lekcji w szkole szpitalnej.
Opracowała:
Mgr matematyki Joanna Sawicka- Nikołajew